Przejdź do głównej zawartości

O uzależnieniu od alkoholu – rozmowa (1)

Zanim przejdziemy do tego, jak się uzależniamy, chwila przerwy. Rozmowa z osobą uzależnioną od alkoholu. Bez redakcji (poza poprawieniem literówek i interpunkcji dla czytelności).

Czy pamiętasz, kiedy pierwszy raz sięgnąłeś po alkohol – i dlaczego sięgałeś po niego dalej (i częściej)?

Pierwszy raz alkoholu napiłem się, mając 13 lat. Sąsiadów córka wychodziła za mąż i był tak zwany „pojter”. Napiłem się tam strasznie namawiany przez dorosłych. Strasznego miałem kaca. Kolejny raz po alkohol sięgnąłem 2 lata później. Zawsze miałem mocną głowę, więc wydawało mi się, że picie budzi podziw u moich rówieśników. Zawsze kończyłem imprezę ostatni.

Czy kiedykolwiek, zanim zacząłeś pić nałogowo, miałeś dostęp do wiedzy na temat uzależnienia, tego, jak działa alkohol, jak trudny jest odwyk fizyczny i psychologiczny?

Miałem w rodzinie wujka alkoholika. Zawsze powtarzałem sobie że nie skończę tak jak on. Ale wiedzy naukowej nigdy nie miałem.

Kiedy zorientowałeś się, że pijesz za dużo? Sam, czy ktoś ci zaczął zwracać uwagę (mimo wysokiego funkcjonowania)? Co zrobiłeś najpierw?

Dotarło do mnie na początku 2020 roku. Ale oczywiście to wypierałem, mówiąc że inni piją więcej, żyją gorzej itd. Do ściany doszedłem przed majówką w 2020. 28 kwietnia 2020 roku zadzwoniłem do mamy, powiedziałem że jestem uzależniony. 29 kwietnia umówiłem się w ośrodku na 8 tygodni terapii. Powiedziałem, że jak przeżyję majówkę, to 3 maja będę. Tak też się stało. Piłem całą majówkę. Na odwyk zawiózł mnie mój przyjaciel, który był na nim 2 lata wcześniej i nie pije i nie ćpa do dziś. Byłem kompletnie pijany i jeszcze piłem w aucie, gdy byliśmy w drodze.

Czy możesz krótko opisać, jak wyglądało Twoje uzależnienie? Czy jest coś, co uważasz że ludzie powinni wiedzieć, zanim wezmą do ust kieliszek po raz pierwszy (i kolejny)?

Zaczynało się niewinnie, jak ze wszystkim. Najpierw weekendy. Później doszły środy z alko. Na koniec piłem codziennie. W pewnym momencie doszły narkotyki, żeby kontrować alkohol. W pracy nikt mi nie zwracał uwagi, bo byłem na szczycie drabinki. Aż zdałem sobie sprawę, jak bardzo krzywdzę siebie i otoczenie.

Po pierwsze chciałbym, żeby ludzie przestali oswajać dzieci z alkoholem. Czyli Piccolo z kieliszka na urodzinach dzieci itd. A jeśli chodzi o dorosłych, to mogę tylko powiedzieć, że nie ma bezpiecznej ilości alkoholu. Wpada się w nałóg bezwiednie. Ten element baśniowy, w jaki wprowadza nas alkohol, kradnie wszystko. Zdrowie, pieniądze, czas, rodzinę. Podstawą natomiast terapii jest moim zdaniem odcięcie się od towarzystwa, z którym się pije i ćpa. To klucz do sukcesu. Ja przez nałóg straciłem normalnych znajomych kompletnie. Ale po 2 latach trzeźwości powoli to odbudowuję.

Dużą motywacją jest dla mnie to, że rok temu zmarł po roku od terapii kumpel którego tam poznałem. Miał 43 lata.

Zaczął pić piwko 0%.

Później zwykłe.

A na koniec wszystko.

To mi pokazało, jaka to jest choroba.


Pokus jest wiele, ale zdałem sobie sprawę że nie ma kontrolowanego picia, jak jest się uzależnionym (nie lubię słowa alkoholik). Zawsze myślałem że w Polsce wszyscy piją: dzisiaj widzę że coraz więcej osób nie pije.

Przeraża mnie skala picia wśród młodzieży.



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

O uzależnieniu od alkoholu (2)

 Dlaczego lubimy alkohol i co robi on z naszym mózgiem? Wiemy już, że alkohol jest z nami od dawna – odkryty zapewne przypadkowo, kiedy ktoś zjadł sfermentowane owoce na wzór zwierząt, które je jadły i nie padły – i poczuł się... no właśnie, jak? Według niektórych badań nawet niemal 97 mężczyzn i prawie 95% kobiet odczuwa... szczęście i zadowolenie podczas picia alkoholu. Wiąże się to głównie z substancjami, które nazywamy neuroprzekaźnikami: dzięki nim neurony mogą się komunikować, modulując resztę organizmu, w tym zachowanie człowieka. Alkohol, czyli w naszym przypadku etanol, wpływa na aktywność neuronów związanych z mezolimbicznym szlakiem dopaminergicznym . Wyjaśnijmy sobie to pojęcie, bo przyda się nam jeszcze nie raz. Jednym z najbardziej „wrednych” układów w naszym mózgu jest układ nagrody i to właśnie w nim dopamina odgrywa tak ważną rolę. W teorii służy nam do powtarzania bodźców dających satysfakcję (w postaci odpowiednich neuroprzekaźników stymulujących właściwe horm...

O uzależnieniu od alkoholu... (1)

... czyli czemu specjaliści zdrowia psychicznego „czepiają się” promocji piwa w majówkę. Bardzo subiektywny tekst, ale nie umiem przejść obojętnie wobec tematu. Jak co roku już tradycyjnie w długi majowy weekend pojawiły się w sklepach promocyjne zestawy piwa i innych alkoholi – i jak co roku na Twitterze rozgorzała dyskusja na temat „zakazu picia” (jak to interpretuje sporo internautów). I jak co roku cierpliwie lekarze, psychologowie i naukowcy wyjaśniają, że przecież nikt niczego zakazywać nie chce, prohibicja przecież nie ma racji bytu, a po prostu chcemy mieć bardziej świadome społeczeństwo i przestać akceptować nieetyczne reklamy alkoholu. Jak bumerang wraca też argument: „przecież ludzie mają swój rozum i silną wolę, ja umiem pić, tylko winko z żoną do kolacji, nigdy się nie upijam, kupię sobie te 24 piwa w promocji i będę pić przez rok”. Naszym celem jednak nie jest wmawianie nikomu, że jest „słaby” albo „nie umie pić”, bo są to założenia z gruntu błędne – chcemy po  prostu...

Skąd tabletka wie, że boli mnie lewa kostka, czyli o bólu i jego leczeniu (1)

 Ból jest nieodłączną częścią naszego życia: towarzyszy nam już od czasu przed narodzinami aż do śmierci. Często narzekamy, że coś nas boli i marzymy o życiu bez bólu, ale czy to byłoby dla nas dobre? Podstawowym „zadaniem” bólu jest przecież ochrona organizmu przed pogorszeniem stanu czy urazu – kiedy coś nas boli, odruchowo chronimy bolące miejsce, łapiąc się za głowę, rękę czy policzek lub kuląc się w przypadku bólu brzucha. Następnie podejmujemy kolejne działania mające na celu przyniesienie ulgi w bólu poprzez opatrzenie rany, wyjęcie drzazgi z palca lub przyłożenie zimnego lub gorącego kompresu. Czasami bierzemy też środki uśmierzające ból. Czy można w ogóle nie czuć bólu? Niestety (!) można: bólu nie czują osoby z uszkodzonymi określonymi nerwami, ponieważ sygnał o urazie nie dociera wtedy do mózgu. Najbardziej znanym przypadkiem takiego uszkodzenia jest neuropatia cukrzycowa, w przebiegu której występują zaburzenia czucia, zwłaszcza w dłoniach i stopach. W efekcie pacjenci ...